Etykiety

4.15.2013

Początek tygodnia z kawami z pianką

Ostatnio zarzekałam się, że już nigdy nie dodam  mleka do kawy, gdyż to jest czymś w rodzaju profanacji. W mojej lodówce zresztą bardzo rzadko gości mleko. Po przyjeździe z Helsinek nauczyłam się pijać mleko sojowe. Oczywiście bez cukru. Na naszym rynku jest dostępne jedno dobre mleko sojowe, które faktycznie smakuje tak, jak powinno. Kiedy już decydujecie się na zakup mleka sojowego, dokładnie przeczytajcie etykiety. Większość tego typu produktów to napoje sojowe, nie pełnowartościowe mleko.

Ostatnio przeczytałam, że mleko powinno być dodawane do kawy. Dlaczego? Okazuje się, że kawa zawiera w sobie szczawiany, które odpowiedzialną są za wypłukiwanie magnezu z organizmu. Mleko (a dokładnie zawarty w nim wapń) z kolei ma duże powinowactwo do szczawianu i razem z nim tworzy szczawian wapnia. Podobno dzięki temu cenny magnez zostaje w organizmie.

Tym razem udało mi się przetestować 3 nowe smaki.  Dość oryginalne i chyba rzadko spotykane. Można je dostać w tym sklepie internetowym. 

Kawa Rafaello 
Testowałam 100 gramów produktu - kawa w ziarnach.  Są to nasiona arabiki z wyraźną nutą kokosową. Zawsze przepadałam za rafaello. Co więcej, swego czasu pochłaniam strasznie dużo orzechów kokosowych. Dopóki nie dowiedziałam się ile mają kalorii. Połączenie czarnej, mocnej kawy z mlekiem sojowym jest doskonałym pomysłem. Tuż po zmieleniu ziaren i zaparzeniu kawy (parzyłam w tradycyjnej kafetierze) aromat wprost powala na łopatki. To kokos w czystej postaci.  Mała filiżanka kawy w zupełności wystarczała mi za deser. Nie wiem, czy potrafiłabym jeszcze ją dosładzać. Kawa sama w sobie jest bardzo słodka.

Kawa Bananowa
Kawa bananowa już od dawna mnie intrygowała. Wypróbowałam 100 gramów kawy rozpuszczalnej. Wydaje mi się, że woreczek starczył mi na 2-3 tygodnie, więc taka ilość jest bardzo wydajna. Oczywiście wszystko zależy od tego, ile kawy nasypiemy do filiżanki. Spróbowałam dwóch opcji: bez mleka i z mlekiem sojowym.  Napar bez mleka jest omdlewająco bananowy. Jeśli w ogóle można użyć takiego słowa opisując smak kawy. Ten smak banana przypominał mi takie słodycze, sprzedawane chyba w Lidlu. Są to czekoladki w kształcie banana z żółtą masą w środku. Kojarzycie? Jeśli tak, to kawa czarna ma właśnie taki smak. Dodatek mleka sprawia, że smak banana jest znacznie mniej wyczuwalny, bardziej delikatny. Zdecydowanie wolę pierwszą wersję.

Kawa Krem Brulee
Ten deser zna chyba każdy. Uwielbiam ten smakołyk i rozłupywanie łyżeczką kołderki z cukru. Mniam! Rozpuszczalna kawa o tym smaku ma nieco mniej wyrazisty smak i przypomina bardziej karmel z mlekiem. Smak jest bardzo przyjemny, dość cierpki i zaostrza apetyt na słodycze. Na pierwszy łyk czuć śmietankę. Właściwie to smak śmietanki z karmelem. Całość nie jest tak słodka i intensywna, jak kawa bananowa. Jest zdecydowanie bardziej subtelna.

W kolejnych odsłonach kawowych, zaprezentuję nowy sposób parzenia kawy -  z użyciem aeropressu.

Za możliwość wypróbowania kaw dziękuję :


5 komentarzy:

  1. Kawy nie pijam, ale goście będą zaskoczeni takim jej smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ochotę na tą bananową ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bananową kawę od Skworcu i również bardziej lubię wersję bez mleka. Tylko w moim przypadku właśnie z mlekiem wydaje się zbyt mdła. ;-) Na kawę Rafaello i Krem Brulee na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, ja zawsze pijam kawę z mlekiem, czarna zwyczajnie mi nie smakuje:) A ta bananowa zaintrygowała i mnie, strasznie jestem ciekawa jej smaku:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy "pikawa' by mi nie stanęła po tak mocnych kawach ( dla mnie rozmemłane 2 łyżki rozpuszczalnej+ mleko to już hardcore;P), ale i tak chciałabym spróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...