
Zupełnie przypadkiem (co fance po prostu nie przystoi) dowiedziałam się, że dziś przypadałyby 82 urodziny Audrey! Nie muszę chyba pisać jak ważna jest dla mnie ta aktorka, bo wszyscy czytelnicy tego bloga doskonale o tym wiedzą;)
Z okazji jej święta (przyznam, że jest to znakomity pretekst) zamierzam urządzić dziś noc filmową z tą znakomitą aktorką w roli głównej. Ponieważ obejrzałam już niemal wszystkie filmy z jej udziałem, pokuszę się o te mniej znane jak:
-Nous irons à Monte Carlo
-The Secret People
-Young Wives' Tale
Relacje z seansów zdam niebawem:)
No to zdrowie legendy Audrey :). Może ustawię ją sobie na tapetę z tej okazji? Ona jest taka śliczna! I możesz mnie zjeść za to, że nie powiedziałam, że tak świetnie grała. Ja ją jeszcze muszę pokochać. Na razie tylko bardzo ją lubię :).
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńhaha Alina nie bój się , nie zjem Cie za to:)
OdpowiedzUsuńNiedopisanie ... ahh też bym chciała mieć tyle wdzięku i ten jej śliczny nos. Idealny!