
Dziewczynkę poznajemy na pensji dla panien. Wprowadza nas w świat zakazanych tematów, pierwszych miłości (nie koniecznie heteroseksualnych) czy też drobnych rozterek dojrzewających panien. Nie da się ukryć, że Klaudyna ma w sobie wiele krytyki, jest znakomitą obserwatorką społeczeństwa i jak na swój wiek, jest szalenie bystra. Z dystansem patrzy na szkolne koleżanki i ich zmartwienia. Z problemów i tarapatów wychodzi zawsze obronną ręką, a na dodatek robi to z gracją i humorem. Tonami pochłania literaturę i tak jak jej ojciec - pasjonat, naukowiec - ma duszę tropiciela i odkrywcy.
To wszystko plus klimat francuskiej szkoły dla panienek, muślinu i wstążek we włosach daje niezapomniany efekt. Dziewczynka opisuje lekcje śpiewu, haftu, dziergania, wykrawania i układania kwiatów. Przyznacie z pewnością, że takie przedmioty w dzisiejszych czasach do popularnych raczej nie należą.
Książkę czyta się niesamowicie przyjemnie. Jest napisana w sposób ciekawy i nietuzinkowy. Jestem ogromnie ciekawa kolejnych tomów. Druga część przygód Klaudyny - "Klaudyna w Paryżu" w księgarniach już 9 czerwca.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
Ta książka mnie prześladuje, jest ujęta w liście najbliższych zakupów. A ja kocham ksiażki które mają ciąg...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że polubiłaś moją imienniczkę - zwłaszcza, że tak wiele nas łączy. Mam nadzieję, że i w moje łapki wpadnie nowe wydanie Colette.
OdpowiedzUsuńJa właśnie dziś dostałam książkę i nie mogę się doczekać lektury :)
OdpowiedzUsuńo nieeee,ja się idę zastrzelić! No przecież życia nie starczy na przeczytanie tych wszystkich fajnych książek. A Collette to już dłuuuugo u mnie w kolejce czeka, ale teraz to ja już bym chciała, ale chcieć to nie zawsze znaczy móc :(
OdpowiedzUsuńMusze się rozejrzeć za tą książką, recenzja brzmi zachęcająco :)
OdpowiedzUsuńFutbolowa od razu pomyślałam o Tobie, jak tylko sięgnęłam po egzemplarz. Jestem ciekawa czy też byłaś taką dziewczynką:)
OdpowiedzUsuńMag życia musi starczyć. Jak ciekawa książka to nie ma innego wyjścia:) No tym bardziej, czeka w kolejce.
Bardzo zachęcająca recenzja, więc jak tu nie przeczytać:))
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie. Uwielbiam historie o "panienkach", wtych idealnych szkołach,sukniach z kokardami... Żałuję,że sama nie urodziłam się w takich czasach :)
OdpowiedzUsuńBalianna także uwielbiam takie klimaty:) W tym jednak przypadku Klaudyna ma bardzo dużo dystansu w stosunku do panujących konwenansów:) I to jest najlepsze w tej książce.
OdpowiedzUsuń