
"Żona Richarda po kilku latach wspólnego pożycia, po raz pierwszy wyjeżdża sama na wakacje. "Słomiany wdowiec" obiecuje oprzeć się wszelkim pokusom i dochować jej wierności. Na drodze do spełnienia przyrzeczenia staje mu jednak nowa, powabna lokatorka. Ponadto Richard zaczyna podejrzewać, że jego żona ma romans ze swym przyjacielem powieściopisarzem."

Skąd oryginalny tytuł? Richard pracuje w wydawnictwie. Właśnie czyta kolejną książkę słynnego psychologa, w której autor przytacza problemy mężczyzn w średnim wieku. Opisuje w niej co sprawia iż szczęśliwy mąż zdradza swą żonę. Psycholog uważa, że dzieje się to głównie po 7 latach małżeństwa i określa to mianem "swędzenia po 7 latach".
To właśnie w tym filmie znajduje się słynna scena z podwiewaną sukienką Marilyn. Trzeba jej przyznać - miała urok. Być może kiedyś zainteresuje się bardziej jej biografią.
Dzisiaj zdążyłam obejrzeć też "Przeminęło z wiatrem" z 1939 roku. Film trwał prawie 4h, ale tak mnie wciągnął, że nawet nie zauważyłam upływającego czasu. Recenzja filmu jutro:)
Film przyjemny i miło się go ogląda, ale za MM też nie przepadam.
OdpowiedzUsuńUwielbiam filmy z MM ;) Chociaż za nią nie przepadam, uważam ją za świetną aktorkę. Muszę obejrzeć ;P
OdpowiedzUsuńwidziałam chyba tylko dwa filmy z Monroe - w tym ten:) ma swoj klimat:P
OdpowiedzUsuńniestety dzisiaj rzadko kiedy stykam się z takim kinem:)
OdpowiedzUsuńKurczę, oglądasz filmy na które mam wielką ochotę, tylko dorwać ich jakoś nie mogę ;) Stare, niby zapomniane, a z takim niesamowitym klimatem. 'Wojna i pokój", "Przeminęło z wiatrem", filmy z Monroe mmm super ;)
OdpowiedzUsuńDo Meme - Marilyn akurat aktorką zbyt wybitną nie była, ale za to piękną kobietą (mam na ścianie kopie zdjęć Andy'ego Warhola i kilka książek o Marilyn, innymi słowy mam na jej punkcie jobla) - a ten film... ach! ;) Chyba to jedyny komentarz, jaki można zostawić. Ach, Marilyn;)
OdpowiedzUsuń