
"Tytułowy Kevin to demoniczny nastolatek, który świadomie manipuluje swoim otoczeniem, nie uznaje żadnych zasad i z prowokującym uśmiechem mówi: "Wstajesz rano i oglądasz telewizję, jedziesz samochodem i słuchasz radia. Chodzisz do swojej nudnej pracy albo nudnej szkoły, ale o tym nie mówią w głównym wydaniu wiadomości. Doszło do tego, że nawet ludzie z telewizji często oglądają telewizję. Na co oni wszyscy tak patrzą? Właśnie na takich jak ja...". Magnetyczna Tilda Swinton i demoniczny Ezra Miller w thrillerze obnażającym najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, który prowokuje, pociąga i nie daje o sobie zapomnieć"
Bardzo długo czekałam na ten film. Od dawna gustuje w filmach z małą ilością dialogów, ale za to z bardzo wymownymi obrazami i symbolami. Tilda Swinton wciela się w postać udręczonej i nieco zagubionej matki demonicznego i mrocznego Kevina. Dziecko już od urodzenia zdaje się być inne niż jego rówieśnicy. Mało mówi i jest widocznie odseparowany od zewnętrznego świata. Dorasta jako indywidualista z przerażającymi sposobami na zwrócenie na siebie uwagi. Bawi go zadawanie bliskim bólu i wyraźnie czerpie z tego satysfakcję. Dopatrzyłam się także u chłopca kompleksu Edypa, nieco niewidocznego na pierwszy rzut oka. To nie może zakończyć się happy endem.
Film tylko dla miłośników tego bardziej przemilczanego, bogatego w symbolikę. Polecam Wam, bo warto!
A czy czytałaś może książkę o tym samym tytule? Podobno też jest niezła.
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że powstał film na podstawie powieści. Wolę jednak najpierw sięgnąć po oryginał, a dopiero potem oglądać adaptację:)
Nie Hiliko, nie czytałam. To z kolei ja nie słyszałam o książce:) Z chęcią się zapoznam.
OdpowiedzUsuńChętnie obejrzę, słyszałam o filmie, ale dotąd nie miałam okazji go poznać. Zapowiada się intrygująco!
OdpowiedzUsuńDziś właśnie na portalu studenckim patrzyłam zwiastun tego filmu i zaciekawił mnie. Teraz zauważyłam u ciebie opis i utwierdzam się w przekonaniu, ze warto obejrzeć ten film.
OdpowiedzUsuńDosiak, Cyrysia, co prawda film nie jest łatwy, lekki i przyjemny, ale zdecydowanie ma coś w sobie:)
OdpowiedzUsuńRaczej nie obejrzę, skoro to tak trudny film...
OdpowiedzUsuń