
Jakie są Wasze ulubione, mrożące krew w żyłach filmy grozy? Ja ubóstwiam dzieła Burtona. Wczoraj razem z mężem miałam przyjemność obejrzeć, chyba po raz setny "Miasteczko Halloween". To jest zdecydowanie mój numer jeden. Na kolejnych pozycjach w moim osobistym rankingu uplasowały się "Lśnienie", "Sierociniec" i "Klucz do koszmaru". Czekam na Wasze propozycje :)
Jak spędzacie Halloween? Ja od kilku lat po prostu oglądam ociekające krwią i grozą filmy i zajadam się smakołykami. Jak byłam młodsza chodziłam na bale kostiumowe. Przeważnie przebierałam się za czarownice, co z moim wyglądem trudne nie jest:)

***Aktualizacja***
Od 4 listopada na półkach księgarń nie lada gratka : 3 tom przygód uroczej Flawi de Luce

"Klucz do koszmaru" czeka na mnie od kilku dni, więc wkrótce go obejrzę. U mnie Halloween różnie wygląda, zawsze jednak kilka/kilkanaście dzieci przychodzi przebrana po słodkości. Ciekawe jak będzie w tym roku:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
"Lśnienie" uwielbiam, mam bardzo duży sentyment do "Jeźdźca bez głowy" (oglądałam już chyba z 15 razy ;)), mam słabość do "Nawiedzonego" i też oglądałam ten film wiele razy. W to Halloween obejrzę pewnie coś z nowości i będę się raczyć specjalnymi ciasteczkami :D
OdpowiedzUsuń"Czarownice z Salem", "Mgła" - ale wersja oryginalna ;) I cały zbiór filmów wytwórni Hammer :D
OdpowiedzUsuńJa tam od filmów grozy trzymam się z daleka, bo spać po tym nie mogę ;D, ale na Halloween polecam "Hokus pokus", bardzo przyjemna komedia ;)
OdpowiedzUsuńLubię horrory, ale trudno wymienić mi ulubione. "Lśnienie" swój klimat ma, na pewno. Ostatnio widziałam "Naznaczonego", zaczynał się dobrze, ale później niestety trochę się popsuło.
OdpowiedzUsuńNigdy nic nie robiłam na Halloween, więc w tym roku będzie podobnie. Pozdrawiam :)
O dzięki za propozycje! :) Będę miała co oglądać ^^
OdpowiedzUsuńSleepy Hollow, reżyseria Tim Burton, w roli głównej Johnny Depp - czyli duet doskonały. Oglądam ten film nałogowo przynajmniej raz w miesiącu i chyba nigdy mi się nie znudzi xD. Polecam Ci serdecznie ;).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ja nie obchodzę Hallowen takiego w amerykańskim rozumieniu. Ja bardziej tradycyjnie- cmentarz, liście chwila zadumy. A filmy grozy- czasami oglądam,ale po "Egzorcyzmach Emily Rose" przestałym, bo się boję. Ale "Lśnienie" to klasyka. A Burtona kochaaam! :)
OdpowiedzUsuń"Nightmare..." kocham do tego stopnia, że nawet wykorzystałam tę animację na lekcjach angielskiego ;) To idealny dzień na oglądanie strasznych filmów, ale jeśli jestem w rodzinnym mieście, to jednak zawsze jest to spacer na cmentarz, zajadanie się kokosankami ze straganu przy cmentarzu, a w międzyczasie książka ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMuszę obejrzeć w końcu wszystkie filmy Burtona (on bez wątpienia tworzy fascynujące kino), mój plan na Halloween nie obejmuje go jednak. W zasadzie całe Halloween mi przeminie i nie zauważę kiedy, a tak mi się marzy sok z dyni i ciasto dyniowe! Okaże się, co z tego wyjdzie :D.
OdpowiedzUsuńBurton :) uwielbiam!
OdpowiedzUsuń