
W zeszły weekend gościłam u kuzynki w Warszawie. Jako, że planowaliśmy wieczór filmowy Magda zapoznała nas z ekranizacjami powieści Agathy Christie. Intryga, tajemnica i przedziwny detektyw Poirot. Seria z detektywem Poirot doczekała się 70 odcinków, każdy trwający około 100 minut. Kim jest ta tajemnicza postać?
"Poirot urodził się w Belgii, gdzie pracował jako oficer policji. Po I wojnie światowej przeprowadza się do Anglii i rozpoczyna drugą karierę, tym razem prywatnego detektywa. Charakterystyczne dla niego rysy postaci to mały wzrost, jajowata głowa, starannie pielęgnowane wąsy, ubiór dandysa (mężczyzny przesadnie dbającego o strój i formy towarzyskie), obsesja na punkcie porządku i symetrii, a także pogarda wobec klasycznych metod detektywistycznych. Poirot stawia raczej na psychologię zbrodni. Raz nawet założył się ze swoim przyjacielem Inspektorem Jappem, że może rozwiązać zagadkę nie ruszając się z krzesła, a używając jedynie swoich "małych szarych komórek". Podobnie jak wielu innych detektywów ze "złotego wieku" powieści kryminalnych jest stanu wolnego (jak np. panna Marple czy Sherlock Holmes).W jednej z powieści wiadomo, że Herkules Poirot jest jedną z najbardziej wpływowych osób w Anglii (zna rodzinę panującą, premiera i arystokratów). Wiadomo również że jest bardzo bogaty."
Sporo odcinków można zobaczyć w internecie. Polecam Wam z czystym sumieniem. Filmy bardzo wciągają i relaksują. Tylko uwaga! Nie oglądajcie filmu, jeśli jednocześnie jesteście zajęci jakąś inną pracą. Poirot wymaga skupienia, każde słowo trzeba wyważyć, każdy ruch ręki nie może zostać pominięty, liczy się każdy detal.
ps: nareszcie weekend!!! Postanowiłam ranek spędzić na obejrzeniu jednego filmu z Audrey "Szajka z lawendowego wzgórza" i na doczytanie "Mistrza i Małgorzaty". Zastanawiam się też usilnie nad wyborem książek na listopad. Przeglądam te nowości i nic nie wpada mi w oko. Może coś polecacie?
Jeśli tylko nie jest tak śmiertelnie nudny jak Sherlock Holmes, to mogę obejrzeć. Uwielbiam kryminały Agathy Christie.
OdpowiedzUsuńMoże bym Ci coś poleciła, ale dwa dni temu byłam w Empiku i dosłownie nic mnie nie zainteresowało...
A ja jeszcze nie czytałam nic pani Christie. Ale koleżanka ze studiów sukcesywnie mnie do tego próbuje przekonać, więc może wreszcie nadrobię :) Zwłaszcza, że w księgarniach baaardzo tanio można dostać.
OdpowiedzUsuńnie lubię Christie, choć może filmy są nieco lepsze niż książki?
OdpowiedzUsuńciężko powiedzieć, bo nie czytałam nigdy książek jej autorstwa. Tylko z tymi filmami się zetknęłam...
OdpowiedzUsuńJestem fanką Christie i moimi ulubionymi książkami są te, w których zagadkę rozwiązuje detektyw Poirot :) Zgadzam się, że filmy z Poirotem są świetne i wymagają zaangażowania ze strony widza.
OdpowiedzUsuńZ nowości polecam Ci Elizabeth Strout "Okruchy codzienności". Mam przeogromną chęć na tę książkę i takie dziwne przeświadczenie, że zajmie bardzo ważne miejsce w kanonie moich lektur. Poza tym, polecę również Annie Dillard: "Pielgrzym nad Tinker Creek" oraz "Państwo Maytree". Zapowiada się smakowita czytelnicza uczta.
OdpowiedzUsuńJabłuszko to mnie zaciekawiłaś. Zaraz zobaczę sobie o czym są te książki, bo powiem szczerze, że kojarzę tylko tę pierwszą;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Poirot, zarówno książkowego, jak i tego filmowego. Oglądam te filmy już od dawna. Suchet jest wspaniały w tej roli.
OdpowiedzUsuńTak i ten jego sposób chodzenia....:)
OdpowiedzUsuń