
Tym razem testuje Fiszki do nauki języka angielskiego Wydawnictwa Cztery Głowy. Wybrałam poziom 6 -proficiency, lub jak kto woli - C2. W pudełeczku oprócz 1100 karteczek z słownictwem, znajdziemy też kolorowy memobox ( z przedziałkami od 1 do 5) oraz wygodne etui, do nauki w dowolnym miejscu. Dla tych, którzy potrzebują dodatkowo nauki wymowy, na stronie wydawnictwa można znaleźć płytę audio z 260 minutami nagrań do fiszek.
Jak sama nazwa fiszek wskazuje, jest to poziom 6 - najtrudniejszy jaki dotychczas się ukazał i muszę szczerze przyznać, że faktycznie słownictwo jest na bardzo wysokim poziomie i to był dla mnie zdecydowanie strzał w 10. Zawsze bowiem mam wrażenie, że opisy poziomów na kursach do nauki tego języka są mocno przesadzone. Zwykle wydaje mi się, że słownictwo jest zbyt proste, a dialogi są na podstawowym poziomie i mało rozbudowane. W przypadku tych fiszek zostałam zaskoczona bardzo pozytywnie. Ławica ryb, chmara owadów, z góry przyjęty osąd czy abdykować. Sami przyznajcie, że nie są to proste słówka.

Zdecydowanie polecam fiszki na tym i niższych poziomach. Na ulotkach wyczytałam, że zwroty i słownictwo nie powtarza się pomiędzy poziomami, dlatego śmiało można zacząć od 1 i zakończyć naukę na 6 poziomie, lub tak jak ja, uczyć się od najwyższego. Za jakiś czas zejdę poziom niżej (poziom 5) i opiszę swoje wrażenia z moich dokonań.
W przyszłości chyba pokuszę się o wypróbowanie fiszek na telefon, oferowanych przed Wydawnictwo Cztery Głowy. Czy ktoś z Was już próbował? Jak podoba Wam się ten pomysł?
Ja miałam fiszki do matury ustnej. Bardzo fajny pomysł. W dodatku do tych małych kartoników są dodane karteczki "Nauka" i "Umiem" także też się nie pomieszają.
OdpowiedzUsuńprzydana i ciekawa rzecz, jeszcze nie miałam ale chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł, jednak ja z pewnością musiałabym zacząć od najprostszego poziomu - wolę niemiecki niż angielski, którego uczę się dopiero 2 lata.
OdpowiedzUsuń