
""Psie serce" miało podtytuł "potworna historia". Bułhakow napisał ją w 1925 roku, w Rosji po raz pierwszy ukazała się po 62 latach i to nie w wydaniu książkowym, tylko w miesięczniku literackim "Znamia", 47 lat po śmierci autora. Właściwie trudno się dziwić - jest to historia przyzwoitego kundla, któremu wszczepiono gruczoły alkoholika i degenerata... Uczłowieczony pies staje się działaczem, gorącym zwolennikiem władzy sowieckiej, zachowuje się jak prawy aktywista nowego ustroju i doprowadza nieomal do obłędu profesora Preobrażeńskiego, który próbował zrobić z niego człowieka. Kiedy Bułhakow czytał tę nowelę w gronie znajomych, był tam także agent GPU, policji politycznej. Zrecenzował "Psie serce" następująco: "Rzecz ta została napisana we wrogiej, dyszącej bezgraniczną nienawiścią do Sowietów tonacji". Dodał, że jest też pornograficzna, czego przy najlepszej woli doprawdy trudno się dopatrzyć. Chyba że za pornografię można uznać opisy funkcjonowania organów władzy."

Po kilku dniach Szarik (Szarkiow, sam nazywa się Poligrafem Poilgrafowiczem haha) zyskuje ludzkie cechy, chodzi na dwóch łapach, gubi sierść. Przybywa mu za to odwagi, zaczyna bluźnić, pić wódkę, wybrzydzać, wykazuje cechy właściciela organów. Bułhakow pragnie ukazać nam, że nie wolno bezkarnie ingerować w prawa natury. Wszystko bowiem obraca się przeciwko pomysłodawcy tej ciekawej zamiany.
Widzę pewne, acz niewielkie, podobieństwa do "Mistrza i Małgorzaty". Przede wszystkim groteska, prześmiewczy ton czy też ukazywanie ludzkich wad. W książce odnajdujemy także krytyczny obraz Rosji sowieckiej. Kundel jako bezdomny piesek pomiatany od małego dostaje szanse na lepsze życie. W momencie kiedy dodano mu charakter alkoholika, cwaniaka, człowieka z nizin społecznych znakomicie odnajduje się w społeczeństwie. Świadczyć to może o niejakiej "chorobie społecznej". Życie w sowieckiej Rosji, według Bułhakowa, było pełne absurdów. Szczytem tego absurdu był sukces skrzyżowania psa z człowiekiem. Okazało się bowiem, że smak sukcesu nie zawsze jest słodki.
Czyżbyś zdradziła zakończenie? ^^. Zaczęłam kiedyś czytać ebooka, ale brakło mi czasu, a później chęci. Kiedyś skończę czytać "Psie serce". Aczkolwiek tytuł kojarzy mi się z takim serialem, który leciał przed laty w TV. Był przesłodki. Szkoda, że z dziełem Bułhakowa ma niewiele wspólnego :D.
OdpowiedzUsuńDlaczego dostaje szanse na lepsze życie?
OdpowiedzUsuńCzy to nie jest przypadkiem tak, że go podstępnie wykorzystano? Wbrew jego woli uczyniono na nim eksperyment - czy to lepsze życie? ; )
Skojarzenie z "Mistrzem..." pojawiło się, bo czytałaś w takiej, a nie innej kolejności ; ) "Psie serce" powstało wcześniej niż "Mistrz...".
Pozdrawiam serdecznie!^^
Alino, serial chyba kojarzę:) heh typowo familijny
OdpowiedzUsuńowarinaiyume z jednej strony go wykorzystano a z drugiej dostał szanse na bycie kimś innym. U Szarikowa przemówił podły charakter i ta negatywna strona ludzkiej natury zatriumfowała.
Z tą książką akurat nie wiążę ciepłych wspomnień - kojarzy mi się z jakimś niezbyt pomyślnym zaliczeniem z literatury:(
OdpowiedzUsuńGeneralnie nie przepadam za motywem wynaturzenia w literaturze, ale warto pamiętać, że zwykle piętnuje on jakiś poważny problem (najczęściej) społeczny.
A zastanawiałaś się może, skąd tytuł?
Przecież jest totalnym zaprzeczeniem treści... :)
Pozdrawiam!
A mnie się ta książka podobała, miło było poznać inną książkę niż "Mistrz i Małgorzata" tego autora. Chociaż w swej wymowie jest ona dla mnie dość przygnębiająca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Widzę, że ostatnio same mocne pozycje czytujesz :)
OdpowiedzUsuńchętnie przeczytam jakąś pozycję Bułhakowa, bo Mistrz i Małgorzata to wedle mnie arcydzieło, także prędzej czy później pewnie sięgnę
OdpowiedzUsuńMam w domu i po twojej recenzji korci mnie, żeby jak najszybciej ją przeczytać ;)
OdpowiedzUsuń