
"Ester, żona znanego pisarza, znika bez wieści. Czy została porwana, zamordowana, czy uciekła z kochankiem? Dlaczego nie daje znaku życia? Jak po dziesięciu latach małżeństwa mogła odejść bez słowa? On próbuje ułożyć sobie życie bez niej, wiąże się z inną kobietą, pisze kolejną powieść. Jednak nie potrafi zapomnieć. Ester staje się jego obsesją, jego Zahirem. Wokół niej krążą wszystkie jego myśli. Musi ją odnaleźć, musi wyruszyć w długą podróż, która pozbawi go złudzeń i pozwoli na nowo narodzić się dla miłości."
To była ostatnia książka tego autora, czytana przeze mnie. Przeczytałam ją dlatego, że dostałam ją dwa lata temu od mamy na gwiazdkę:) Fabuła wydaje się być ciekawa, jednakże nie zyskuje po głębszej analizie. Nie wiem czy to ja nie rozumiem tego pisarza, czy jestem za naiwna i zbyt płytka, żeby go zrozumieć?:) Czytałam już kilka książek tego autora ("Brida", "11 minut", "Alchemik", "Pielgrzym" i "Weronika postanawia umrzeć") i mimo wszystko plasuje ją na drugim miejscu, zaraz po "Weronice". Główny bohater strasznie mnie irytował i te wszystkie mistycyzmy....eee nie dla mnie. Znam jednak wielu, którzy ubóstwiają autora i cytaty z jego książek zamieszczają na portalach społecznościowych. Także co kto woli, ja się na to nie piszę:)
Mi się bardzo podobało "11 minut", które czytałam jako pierwszą z jego książek. Potem było już tylko gorzej...
OdpowiedzUsuńNie lubię tej książki i to bardzo, nie doczytałam do końca. Ciągnie się i ciągnie, a wrażeń brak :)
OdpowiedzUsuńCzytałam tylko "Weronika postanawia umrzeć" to była pierwsza i ostatnia książka tego autora w moich rękach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
To nie Ty jesteś za płytka, tylko pisarz. Ja go nie lubię, dla mnie to filozofia w stylu pop, taka masówka. Nie przemawia do mnie.
OdpowiedzUsuńA tymczasem zapraszam do siebie do zabawy :)
http://kacikzksiazkami.blog.onet.pl/
pozdrawiam
mag
A ja właśnie chciałam przeczytać jakąś książkę Coelhego, ale po twojej recenzji muszę się zastanowić.
OdpowiedzUsuńOsobiście nie spotkałam się z żadną książką tego autora. Ostatnio zaczełam zastanawiać się nad nadrobieniem zaległości, jednak po Twojej recenzji odłoże to na póóóóźniej!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie.
Lena173 [recenzje-leny]
Ja czytałam jak na razie tylko "Na brzegu rzeki Piedry siadłam i płakałam" i średnio mi przypadło do gustu. Owszem, niektóre cytaty są dobre i refleksyjne, ale nie cała książka i nie styl Coelho. Kupiłam sobie kiedyś (w kieszonkowych wersjach, więc niewiele straciłam) "Pielgrzyma" i "Być jak płynąca rzeka", aczkolwiek nie ciągnie mnie jakoś do nich ;)
OdpowiedzUsuń