Etykiety

4.02.2010

"Deszczowa piosenka" 1952



"Stany Zjednoczone, koniec ery filmu niemego.
Producenci jednej z większych wytwórni filmowych mają duże problemy z udźwiękowieniem swoich nowych filmów, gdyż ich wielka gwiazda, Lina Lemont, ma głos, który...przypomina skrzypiące drzwi. Mimo lekcji wymowy Lina nie "brzmi" dobrze - ani na ekranie, ani w życiu prywatnym....
Jej partner, słynny amant, Don Lockwood poznaje bardzo interesującą młodziutką aktorkę, Kathy Selden, która zarabia śpiewając na przyjęciach.
Pomimo początkowej niechęci ta dwójka zaprzyjaźnia się i w końcu zakochuje w sobie...
Pozostaje już tylko jeden problem: głos Liny, który trzeba zastąpić cudzym...
Ten zabawny musical już stał się klasykiem, przede wszystkim dzięki tytułowej piosence "Singin' in the rain", nieskrępowanie wyrażającej radość życia."

Film obejrzałam pod wpływem pogody. Mówi się, że "Deszczowa piosenka" jest musicalem wszech czasów. Nie trudno się z tym zgodzić. Dopracowany w najmniejszym szczególe, zachwycający układami tanecznymi i muzyką. Mimo, iż dzisiaj nie miałam najlepszego humoru do robienia czegokolwiek, zmusiłam się do oglądania tego filmu. I nie żałuje. Słowa i melodia tytułowej piosenki napawają optymizmem i chęcią do życia. Z tego, co wyczytałam, film zdobył dwie nominacje do Oscara, otrzymał Złotego Globa oraz 8 nagród Amerykańskiego Instytutu Filmowego. Pozdrawiam Was gorąco i serdecznie.

4 komentarze:

  1. Nie dawno widziałam końcówkę tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie oglądałam, ychhh :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie oglądałam, a bardzo lubię musicale!
    Czas nadrobić.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...