Od zawsze miałam małą obsesję na punkcie planowania, notowania, rozpisywania. Mój kalendarz zwykle wygląda jak jedna wielka gmatwanina kolorów i sekretnych zapisków. Z braku zbyt małej przestrzeni mój kalendarz zwykle wymaga dodatkowej interwencji z mojej strony - doklejenia stron, kieszonek na listy i pocztówki itp.
Jednak znalazłam coś,co sprawiło nie tylko mój zachwyt ale i pozwoliło na bardziej przejrzyste zarządzanie swoim czasem. Mam na myśli 2planery. Jego układ znacznie różni się od standardowych notesów i kalendarzy. Składa się bowiem na kilka części:
Organizer: składa się z notesu z dwoma szeregami typowych zakładek, na których zapisałam obszary, w których najbardziej chce się rozwijać. W moim przypadku były to "siłownia", "dieta", "język obcy", "czytanie", "wydatki" i "filmy". Po przejściu na konkretną zakładkę uzupełniałam swoje codziennie postępy i planowałam kolejne. I to wszystko w jednym miejscu. Przyznajcie, że bardzo wygodne?
Organizer
Szkicownik: Znajduje się na końcu kalendarza, jednakże ja z niego nie korzystałam. Pewnie sprawdzi się do szybkich notatek, zapisywanych podczas rozmów telefonicznych. Jak widać na załączonym niżej obrazku, może stać się zbiorem ulubionych cytatów lub interesujących wywodów - źródłem inspiracji i motywacji.
Szkicownik
Terminarz: Zlokalizowany z dolnej części 2planera. Ma strukturę typowego kalendarza z tasiemkową zakładką. Po rozłożeniu kalendarza mamy przed oczami plan całego tygodnia.
Terminarz
Całość prezentuje się imponująco. W jednym miejscu, w małym, niepozornym kalendarzu zmieści się wszystko, co jest pomocne w organizowaniu sobie pracy. Na stronie internetowej Multiplanerów można przebierać i wybierać spośród różnych rozmiarów i struktur (dostępna jest także wersja 3planera z dodatkowym notesem pod kalendarzem).
Na filmie poniżej zaprezentowano jak korzystać z multiplanera:
Jakie są Wasze odczucia? Skorzystacie z tego pomysłu?









.jpg)





























