Etykiety

audiobook (11) czekolady (1) filmowo (81) herbaty (3) kawy (6) kącik językowy (74) kolman (2) książkowo (395) muzycznie (14) ogłoszenia drobne (6) prywatnie (130)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty

3.12.2015

Konkurs z okazji pierwszego dnia wiosny. Komu audiobook?


Z racji zbliżającej się wiosny postanowiłam zorganizować konkurs dla czytelników mojego bloga . Do wygrania nowiutki, zafoliowany audiobook - powieść Jerzego Pilcha "Pod Mocnym Aniołem" czytany przez znakomitego aktora - Andrzeja Grabowskiego. 

Co zrobić aby otrzymać nagrodę?
1. Polub stronę Biblioteczki Kolmanki na Facebooku
2. Wpisz w komentarzu poniżej w jakich codziennych sytuacjach lubisz słuchać audiobooka?

Losowanie nagrody odbędzie się 27 marca.

EDIT: Wyniki losowania na Facebooku 

1.10.2013

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson


Allan właśnie kończy 100 lat. Dom starości, w którym przebywa staruszek postanawia urządzić mu huczną imprezę. Jedynie jubilat nie jest zainteresowany świętowaniem swoich urodzin i decyduje się na desperacki krok. W starych kapciach wyskakuje ze swojego okna i ucieka, chcąc inaczej spędzić swoje święto i resztę życia. Jednak po drodze na stacji kolejowej przez przypadek porywa teczkę należącą do jednego z członków gangu. Nieświadomy jej zawartości Allan rozpoczyna przygodę, która wprawia słuchacza/czytelnika w osłupienie.

Na drodze staruszka stanie drobny złodziejaszek, właściciel budki z jedzeniem, rudowłosa kobieta o ciętym języku oraz słoń imieniem Sonia. To co spotyka trójkę znajomych, okaże się być niebezpieczną grą o śmierć i życie. Ich perypetie są tak szalone i nieprawdopodobne, że bawią i zdumiewają jednocześnie. Autor dodatkowo przeplata teraźniejszość z retrospekcjami z życia Allana. Okazuje się, że mężczyzna już od najmłodszych lat wykazywał niebywałe szczęście do pakowania się w tarapaty, z których zawsze wychodził obronną ręką. Jego życiorysem można by obdarować przynajmniej kilka osób.

Bardziej przypadły mi do gustu przygody stulatka, dziejące się w teraźniejszości. Retrospekcje były zbyt długie, za dużo było w nich informacji historycznych i przywódców wojennych, prezydentów a nawet naukowców, z którymi miał do czynienia Allan.

To co jednak najlepsze w audiobooku to lektor. Uwielbiany przeze mnie Artur Barciś doskonale sprawdził się w roli narratora i idealnie wręcz wcielił się w każdą z ról.  Jego głos jest bardzo charakterystyczny i na sam jego dźwięk na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Lektor włożył w nagranie audiobooka całe swoje emocje i serce, co słychać.  Jest to zdecydowanie najlepszy lektor, jakiego dane mi było słuchać.

Za audiobooka dziękuję platformie Audeo

Platforma Audeo ma dla Was niespodziankę. Już dzisiaj możecie za darmo pobrać jedną z najbardziej kultowych książek -> tutaj. Zachęcam Was do wypróbowania tej platformy, jak i przekonania się do słuchania audiobooków.


11.12.2012

"Droga 66" Dorota Warakomska audiobook


A gdyby tak wsiąść do samochodu bez konkretnego planu, poczuć siłę wiatru i poznać to, co dotąd było dla nas niepoznane? Route 66 to legendarna, założona w 1926 roku trasa łącząca Los Angeles i Chicago, która oficjalnie została skreślona z listy autostrad 59 lat później. Do tej pory jest jedną z najbardziej rozpoznawanych, wręcz markowych tras drogowych na świecie. Stała się bohaterem niejednej piosenki i niejednego filmu, a także powieści. Nawet w jednej z moich ulubionych bajek pt "Auta" droga 66 staje się tłem akcji. Co sprawiło, że mimo faktu, iż trasa oficjalnie nie istnieje, nadal cieszy się tak wielką sławną i przyciąga tłumu turystów z całego świata?

Autorka książki postawia na własną rękę przemierzyć trasę, mimo, że Ameryka jest jej dobrze znana i o wiele przyjemnie byłoby podróżować po bardziej egzotycznych i enigmatycznych zakątkach tego globu. Swoją relację  z podróży opisuje w książce "Droga 66", który niedawno ukazał się w formie audiobooka nakładem Biblioteki Akustycznej.  Co raczej mało spotykane, autorka sama czyta swojego audiobooka, sprawiając tym samym, iż słuchacz lepiej odbiera jej emocje i wielokrotnie uśmiecha się do siebie, gdy opowiada o sytuacjach zabawnych.


Jestem pewna, że możecie doskonale wyobrazić sobie scenę, którą teraz opiszę. Podróż samochodem.  Długa trasa, wzdłuż której po obu stronach rozciąga się niekończąca równina i głusza. Raz po raz napotykamy przydrożne bary, przypominające bardziej zapadłe meliny niż jadłodajnie oraz motele, dające znać o swojej obecności święcącymi neonami. Po drodze mijamy wytatuowanych motocyklistów, mknących   na swoich rumakach gdzieś w nieznane. Tak, właśnie te sceny często widzimy w amerykańskich filmach. Tak, to właśnie Route 66.

Pani Dorota Warakomska zaprasza słuchacza do swojego wozu i z olbrzymią dokładnością opowiada nam historię słynnej trasy, zabiera w miejsca legendarna, przedstawia znanych ludzi czy zapoznaje z sztuką kulinarną napotkaną w lokalnych lokalach. Tym samym mamy okazję zasmakować w całkowicie niezdrowych, lecz przyprawiających o zawrót głowy potrawach, które "chodzą" potem za nami cały dzień. Moją największą uwagę przykuła lodziarnia Ted Drewers znaną w całych Stanach z najbardziej wymyślnych, największych i najsmakowitszych pyszności. Ahh, ile bym dała za pucharek lodowy oblany karmelem, posypany żelkami lub piankami z glazurowaną wisienką na szczycie. Moją miłość do fast foodów zaognił opis lokalu o zabawnej nazwie Cozy Drive In, gdzie sprzedawane są parówki w cieście podawane zwykle z chrupiącymi frytkami.




Oczywiście żadna wycieczka nie miałaby większego sensu, gdyby nie ludzie napotykani po drodze. Pani Dorota miała niebywałe szczęście poznać ludzi, dla których trasa 66 stała się niejako sensem życia i małą religią.  Kiedy opowiada o tym co ją spotkała, przed oczami miałam odważną, uśmiechniętą, ładnie opaloną kobietę w krótkich jeansowych spodenkach, koszuli w kratkę i kowbojskim kapeluszu. Przyznaje, że bardzo udzieliły mi się emocje dziennikarki i strasznie zazdroszczę jej pomysłowości i przygód, które dane jej było przeżyć. Niewiele osób ma odwagę samemu zadać o spełnienie swoich marzeń.



Autorka pokazuje nam Stany Zjednoczone troszkę z innej strony. Są jakby bardziej swojskie, bardziej strawne i dające się lubić. Nigdy nie pałałam zbytnią miłością do USA, jednak po odsłuchaniu audiobooka, ma się ochotę podążyć śladami dziennikarki i samemu zasmakować w klimacie Route 66.

Za audiobooka dziękuję Bibliotece Akustycznej

11.03.2012

"Mistrz i Małgorzata" - czyta Wiktor Zborowski


"[...] czyż ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus."
"Mistrz i Małgorzata" od ładnych 10 lat zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Czytałam i będę czytać chyba do końca moich dni po kilka razy w roku. Tym razem zdecydowałam się na wysłuchanie całej historii w wykonaniu Wiktora Zborowskiego. Aktor ten charakteryzuje się bardzo specyficznym, dojrzałym i dźwięcznym głosem, który nie sposób pomylić z nikim innym. Dotychczas miałam okazję usłyszeć go w licznych słuchowiskach radiowych bądź też oglądać w przedstawieniach teatralnych. Pan Wiktor Zborowski zawsze robił na mnie piorunujące wrażenie, swoją postawą, wzrostem i niezwykłą umiejętnością przekazywania widzowi emocji i dostojnością.

Głównie dlatego zdecydowałam się na odsłuchanie audiobooka wydanego jako drugi tom kolekcji Mistrzowie Słowa.  Delektowałam się głosem aktora przez ponad 20 godzin i bardzo żałuje, że nie można było wydłużyć tego czasu. Długo zastanawiałam się jaki inny aktor mógłby zmierzyć się z tym klasykiem. I wiecie co? Absolutnie nikt inny nie przyszedł mi na myśl. Pan Zborowski nadaje się do tego idealnie i nie wyobrażam sobie, aby "Mistrza i Małgorzatę" czytał ktoś inny.

Kolekcja Mistrzowie Słowa  to niezwykła kolekcja 20 audiobooków czytanych przez znanych i lubianych aktorów telewizyjnych i teatralnych. Każdy tom to spotkanie z innym dziełem, które weszło do kanonu klasyki literatury i pobudza wyobraźnie milionów czytelników na całym świecie.  W kolekcji znajdziemy klasyki romansu jak "Emma" Jane Austen lub "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte oraz literaturę dziecięcą jak "Tajemniczy ogród", a nawet "Wielkiego Gatsby'ego" w interpretacji Marcina Dorocińskiego.


Audiobooka można nabyć na stronie Wydawnictwa Agora  na płycie CD lub w formie mp3.

10.13.2012

Mistrzowie słowa - płyta 1 "Pod słońcem Toskanii"

Po raz kolejny Wydawnictwo Agora uraczyło nas wspaniałą kolekcją, której nie można przeoczyć.  Dwadzieścia wspaniałych i kultowych powieści w interpretacji znanych i lubianych aktorów. Z niecierpliwością czekam na "Mistrza i Małgorzatę" w interpretacji Wiktora Zborowskiego, "Wichrowe Wzgórza" czytane przez moja ukochaną Annę Seniuk czy też "Przygody Tomka Sawyera" w interpretacji Artura Barcisia. Kolejne audiobooki będą ukazywały się do piątek.


Pierwszy tom kolekcji to "Pod słońcem Toskanii" Frances Mayers czytane przez Danutę Stenke. Każdy mol książkowy wie, że powieść stała się pierwowzorem dla całego szeregu niekończących się powieści z cyklu " moje życie straciło sens, więc pakuje walizki i wyjeżdżam na wieś". Jednak oryginał jest tylko jeden.

Kto z nas nie zapragnął by chociaż na chwilę wyskoczyć z ciepłych, wełnianych swetrów i zatopić się w słońcu Toskanii? Poczuć kuszący zapach lawendy i ziół, pobudzających zmysły i apetyt. Słuchając audiobooka z zamkniętymi oczami jest to możliwe.

Ciepły i dojrzały głos pani Danuty cieszył moje ucho przez całe 12 godzin i 54 minuty. Historia tak dobrze mi znana nie tylko z książki ale i filmu nabiera jeszcze cieplejszej barwy. Po przesłuchaniu całego audiobooka doszłam do wniosku, że nie wydawca nie mógł wybrać lepszej osoby do przeczytania tej powieści.

Więcej o kolekcji na: http://www.mistrzowieslowa.pl/index.html

Co sądzicie o kolekcji? Na jakie tytuły szczególnie ostrzycie sobie ząbki?


Za audiobooka dziękuję Wydawnictwu Agora



10.06.2012

"Angielski na mp3 - Grammar practice" i platforma Audeo


Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam platformę Audeo, dzięki której mamy możliwość wysłuchania najciekawszych nie tylko powieści (tych nowszych, jak i klasyków), ale i reportaży, biografii, poradników, lektur szkolnych czy też książek dla najmłodszych. Ja skorzystałam z tej strony w celu nauki języków obcych. A konkretniej - gramatyki języka angielskiego na poziomie średnio zaawansowanym i zaawansowanym.

Zacznę może od omówienie idei platformy Audeo i jej zalet. Po pierwsze jest to genialne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą zaśmiecać swoich półek lub szuflad, kolejnymi porcjami audiobooków. Na wspomnianej wyżej platformie, po rejestracji, otrzymujemy swoją wirtualną półkę, na której znajdą się wszystkie wybrane przez nas książki. Można pobrać je w całości lub wysłuchiwać kolejnych rozdziałów pojedynczo. Po drugie, każdy użytkownik może sam stworzyć swoją listę życzeń, do której dodawać będzie wypatrzone audiobooki, które w przyszłości pragnąłby odsłuchać. Po trzecie, praktycznie codziennie na platformie pojawiają się nowe pozycje, także wybór jest przeogromny.

Nie ukrywam, że ostrzę sobie ząbki, kiedy spoglądam na listę słuchowisk radiowych i działu teatr TV. Właśnie ich słucham najczęściej.

Przejdę teraz do audiobooka "Angielski na mp3 - Grammar practice". Całość trwa 100 minut i podzielona jest na 12 lekcji składających się z 6 ćwiczeń. Są to głównie zagadnienia gramatyczne na wyższym stopniu zaawansowania i wymagają znajomości bogatego słownictwa konwersacji. Głównym minusem audiobooka jest brak jakiejkolwiek teorii. Jeżeli ktoś pragnie tylko odświeżyć sobie wiedzę i pamięta reguły użycia chociażby okresów warunkowych, kurs będzie dla niego idealny. Natomiast, jeżeli ktoś zapomniał na czym polega ich użycie lub nigdy się ich nie uczył, musi najpierw zajrzeć do jakiejś książki z teorią gramatyki, a następie odsłuchać audiobooka. Drugim, nieco mniejszym minusem było to, że momentami nie rozumiałam lektorów. Niewiele było takich momentów, ale jednak było. Puszczałam nawet mężowi na głos i razem próbowaliśmy odszyfrować co mówią. Po kilkukrotnym odsłuchaniu było to możliwe.

Należy pamiętać, że kursy językowe to nie typowe audiobooki, których możemy słuchać podróżując lub siedząc na nudnym wykładzie. Kurs wymaga pełnej koncentracji i skupienia. Najlepiej z kartką papieru i długopisem u boku. Niejednokrotnie jesteśmy proszeni o przekształcenie zdań, wyszukanie w nich błędu, dopasowanie odpowiedniej formy lub ustaleniem czasu. Odpowiedzi podane są po każdym zadaniu, także od razu wiemy, czy i gdzie popełniliśmy błąd.

Podsumowując, jak dla mnie kurs okazał się całkiem dobry, chociaż nie idealny. Moja nauka wyglądała tak, że siedziałam przy biurku ze słuchawkami na uszach, przed zeszytem, pilnie notując polecenia lektorów. Doskwierał mi brak wstępu teoretycznego, bo przyznam, że nie wszystko pamiętałam. No cóż, nic nie przychodzi łatwo, prawda?




9.20.2012

"Anatomia.Monotonia" Edy Poppy


Są takie powieści, przez które bardzo trudno przebrnąć. Których czytanie, a w moim przypadku słuchanie, jest ciągłą nadzieją na zmianę. Nadzieje były płonne, niestety.

Liberalne podejście do związku, to raczej rzadka i dość niespotykana w moim otoczeniu cecha. Jednak dla Var i Lou ten sposób na życie jest tym jedynym. Co dziwne, oboje bardzo się kochają i są pewni, że spędzą razem resztę życia. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy podczas śniadania ona opowiada jemu o swoich miłosnych przygodach, ze szczegółami opisując rozmiar penisa kochanka, a on jej o młodziutkiej i słodziutkiej jak brzoskwinka Sid. Małżonek rzuca swej żonie wyzwanie. Jeśli pokocha swego kochanka, on zostawi Sid. Czy zdrowy człowiek może wymyślić coś takiego? Nie zachęciło mnie to do dalszego wysłuchiwania audiobooka, wręcz przeciwnie.Małżeństwo wzajemnie zadaje sobie rany. Sprawdza granice własnej wytrzymałości, litości i przyzwoitości. Jeżeli można w ogóle mówić o przyzwoitości w przypadku tej powieści.

Historia przepełniona erotyzmem i seksem jak na powieść erotyczną przystało. Nie są to jednak opisy pobudzające wyobraźnie i wzbudzające wypieki na twarzy. Zaryzykuje stwierdzenie, że są nawet zbyt bezpośrednie i momentami ohydne. Nie bawi mnie także słownictwo, jakim posłużyła się Edy Poppy. Czy jest w tym ten rodzaj sztuki, którego nie rozumiem? Jedno wiem na pewno. Audiobook zapada w pamięć i wzbudza emocje.

Próbuje dopatrzeć się plusów w tej bardzo oryginalnej i jednak odważnej i niecodziennej powieści. Mnie nie urzekła, ale z pewnością znajdą się amatorzy tego typu literatury. Wielkie wyrazu uznania dla lektorki - pani Anny Szawiel. Miałam przyjemność słuchać jej pięknego głosu słuchając powieści Samozwaniec. Jednak ta powieść to z pewnością wielkie wyzwanie i podziwiam ją za odwagę.

Za audiobooka dziękuję Bibliotece Akustycznej.

8.24.2012

"Kolacja z zabójcą" Aleksandra Marinina






Czas nagrania: 8 godz. 42 min.
Nośnik: 1 CD mp3
Data wydania: 2012-06-27

Aleksandrę Marininę okrzyknięto w prasie rosyjską Agatą Christie. Potwierdzam. Doskonała intryga, wciągająca fabuła i narastające napięcie to cechy idealnego kryminału. I wszystkie te zalety sprawiają, że "Kolację z zabójcą" słucha się z maksymalną uwagą i zainteresowaniem.

Główną bohaterką jest szalenie inteligentna, wzbudzająca podziw mężczyzn, ambitna i kąśliwa Anastazja Kamieńska- analityk milicyjny. Jej błyskotliwy umysł i zmysł śledczy musi zmierzyć się z zagadkową śmiercią pracownika naukowego MSW - Iriny Fiłatownej, która zostaje znaleziona martwa we własnej kuchni. Anastazja podchodzi do swej pracy z pełnym profesjonalizmem i zapałem. Zmienia swoją osobowość, wygląd, styl życia, aby rozwikłać zagadkę i pojmać sprawcę. Niestety nie zdaje sobie sprawy  z tego, że zabójca Fiłatowny podąża jej śladem.

 Oprócz wątku kryminalnego, Marinina doskonale nakreśliła złożoną psychikę samej Anastazji. Jej kompleksy, kontakty z płcią przeciwną i wręcz obsesyjne oddanie swej pracy sprawiają, że czytelnik/słuchacz obdarza ją wielką sympatią. Jej inteligencja i analityczny umysł sprawiają, że mężczyźni w jej obecności odczuwają lęk i respekt. Oni też stanowią całkiem ciekawe zbiorowisko. Koledzy Nastii, którzy pomagają jej w śledztwie osobowości tak różnorodne, że aż dziw, że pracują w jednym miejscu.  Poznajmy chociażby sympatycznego Pączka. Tej postaci nie da się minąć obojętnie. Jak dla mnie stereotypowy pracownik państwowy, pełen dwuznacznego dowcipu, z nadwagą, ubierający się w rozciągnięte swetry.

Jedynym utrudnieniem podczas słuchania było dla mnie zapamiętanie i skojarzenie kto jest kim. Rosyjskie imiona i nazwiska są tak długie i trudne, że dopiero po 4 rozdziałach orientowałam się kim są. Audiobook wymaga skupienia i pracy analitycznej mózgu na najwyższych obrotach. Doskonale słuchało mi się książki wieczorami, z kubkiem kakao w ręku.

Jest to jedna z cyklu powieści o Anastazji Kamieńskiej i jestem pewna, że nie była moją ostatnią. Rewelacja!


Za audiobooka dziękuję Bibliotece Akustycznej.

7.23.2012

"Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta" Stephen Clarke



Czy przewodniki po najpiękniejszych miastach Europy muszą być nudne? Składać się z szeregu danych, liczb, statystyk i nieprzydatnych adresów? Stephen Clarke udowadnia, że można opisać Paryż od nieco innej strony. Tej bardziej zabawnej, kontrowersyjnej, intrygującej i do bólu prawdziwej.

Każdy rozdział poświęcony jest innemu aspektowi życia w Paryżu. Jeden mówi o ludziach, drugi o modzie, jeszcze inny o seksie, a nawet wodzie. Z minuty na minuty upadały moje dawne stereotypy myślowe o tym mieście, a ich miejsce zastępowały nowe, zupełnie zaskakujące. Lektor tego audiobooka - pan Marcin Rudziński - oprócz bezbłędnego, francuskiego akcentu, może pochwalić się ciepłym, przyjemnym głosem. Jest to chyba kluczowy element każdego audiobooka, który decyduje o odbiorze treści. Bez dobrego lektora, audiobook traci potencjalnych słuchaczy.

Poznałam Paryżan jako ludzi zadufanych, narcystycznych i nieco krnąbrnych. Zdaje sobie sprawę, że nie można wszystkiego uogólniać i sprowadzać do jednego poziomu, ale autor książki posiada wyjątkowo niechlubne zdanie o mieszkańcach najromantyczniejszego miasta w Europie. O nas mówią jak o złodziejkach i pijakach, więc tego typu opinie staram się zawsze przyjmować z przymrużeniem oka. 

Wszyscy, którzy mają w swoich wakacyjnych planach Paryż, powinni wybrać tego audiobooka jako pozycję obowiązkową. Aby dopełnić całości wystarczy tylko porządna mapa miasta.  Ta książka to doskonały przewodnik, pasjonujący wywód okraszony milionem ciekawostek, który może stać się również bardzo oryginalnym prezentem.

Całość trwa 9 godzin i 30 minut. Spędziłam ten czas śmiejąc się, uważnie wsłuchując w coraz to dziwniejsze historie rodem z Paryża. Do audiobooków trzeba jednak przywyknąć. Słyszałam od znajomych, że ta forma zapoznawania się z literaturą nie sprawdzi się w każdym przypadku. Niektórzy zwyczajnie nie potrafią się skupić na treści, błądząc myślami zupełnie w innym wymiarze. Ja preferuje słuchanie podczas sprzątania lub odpoczywając do góry brzuchem na kanapie. Dla mnie sprawdza się w to w nieomal każdych warunkach.


Za audiobooka dziękuję Biblioteczce Akustycznej. 





4.03.2012

"Kartki z pamiętnika młodej mężatki" Magdalena Samozwaniec


We wstępie lektor wyjaśnia genezę powstania książki. Miała ona powstać w jedną noc, pod wpływał silnego impulsu - chęci zarobku. Podobno autorka przez swoją lekkomyślność i beztroski, rozrzutny tryb życia, wydała ostatnie grosze na kobiece rozkosze. Nadszedł jednak ten dzień, kiedy zasoby pieniężne skończyły się i Samozwaniec zmuszona była do szybkiego działania. Niezwykłym zbiegiem okoliczności dostała zlecenie na napisanie książki. Był tylko jeden minus - musiała powstać natychmiast, w jedną noc. Chcąc, nie chcąc, pisarka odniosła tym krótkim opowiadaniem niebywały sukces, podbiła serca czytelniczek, a jej "Kartki z pamiętnika młodej mężatki" stały się hitem.

Główną bohaterką jest Mimi Bączkowska (lat 20). Już samo imię daje nam obraz mało rozgarniętej, infantylnej, lekkomyślnej i rozpieszczonej kobiety. I tak jest w rzeczywistości. Mimi jest młodą mężatką, która po długim pobycie w Francji, postanawia przyjechać do Warszawy. Początkowo porównuje oba kraje, sposób życia, panujące obyczaje i kulturę. Mimi mieszka w Bristolu i umila sobie czas towarzystwem młodego mężczyzny, który z pewnością nie jest jej mężem. Jej życie opływa w luksusy, piękne kreacje i liczne rozrywki.

Jest rok 1926. W Polsce dochodzi do przewrotu majowego. Mimi z okien Bristolu obserwuje walki, zupełnie nie rozumiejąc z czym ma do czynienia. Wyobraża sobie napad wrogiego kraju i polskich, walecznych żołnierzy, oddających swe życie za ojczyznę. Miałam wrażenie, że kobieta traktuje to zdarzenie, jako ciekawostkę i z niecierpliwością wypatruje końca walk. W momencie kiedy na zewnątrz padają strzały i słychać huk armat, Mimi rozmyśla o błahostkach, bibelotach, delikatnych pończochach i paryskich pantofelkach.

W posłowiu wyjaśniono co dokładnie działo się w Polsce w maju 1926 roku. Lektor opisuje okoliczności wojny polsko-polskiej, postać Piłsudskiego oraz reakcję zwykłych Warszawiaków. Obraz przewrotu majowego oczami Mimi, zupełnie odbiegał od rzeczywistości, był chaotyczny i niezrozumiały. Posłowie Jana Wróbla daje nam rzeczywisty obraz tamtych dni i wydarzeń. Dla miłośników historii Polska to świetny dodatek.

Za egzemplarz dziękuję Bibliotece Akustycznej.

3.13.2012

"Tylko dla dziewcząt" Magdalena Samozwaniec Audiobook

Czas nagrania: 5 godz. 30 min.
Nośnik: 1 CD mp3

To było moje drugie spotkanie z książką w formacie mp3, a pierwsze z Magdaleną Samozwaniec. Pisarka była siostrą Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej oraz córką Wojciecha Kossaka. Jej powieści od lat bawią i wzruszają młode i nieco starsze pokolenia kobiet.

"Tylko dla dziewcząt", jak sama nazwa wskazuje, przeznaczona jest dla młodych kobiet i to właśnie o nich opowiada. Książka zawiera zbiór tekstów o tym jak wyglądały relację między pannami i zalotnikami, o pociągu studentek do zagranicznych kolegów, o małżeństwie dla posagu czy też o trwającym od zawsze konflikcie pokoleń. Samozwaniec przestrzega młode kobiety przed przedwczesnym i nieprzemyślanym zamążpójściem. Przytacza czytelnikowi (w moim przypadku słuchaczowi) przykład męża - jedynaka, nad którym użala się zrozpaczona mamusia, z powodu bólu oka podczas unoszenia kolana. A nie daj Boże, mieć za męża pijaka, co to z kolegami zbyt często na piwo chadza. Są tylko dwa sposoby na takiego amanta. Jakie? Przekonajcie się sami.

Audiobook słuchało się znakomicie, dzięki wspaniałemu przekazowi pani Anny Szawiel, która włożyła całe swoje serce w nagranie, co słychać w każdej minucie. Styl Magdaleny Samozwaniec nieco przypomina mi Colette. Jest również nieco ironiczny i prześmiewczy. Pisarka z dużym dystansem podchodzi do upodobań i fochów panienek z tamtej epoki.

Słuchanie książki okazało się dla mnie wybawieniem podczas długich podróży tramwajem na uczelnie. Nie mogłam powstrzymać śmiechu i z pewnością wyglądałam nieco dziwnie mając cały czas uśmiech na ustach. Oj wyostrzył mi się apetyt na Samozwaniec!

Fragment audiobooka dostępny jest tu:




Audiobook można nabyć na stronie Biblioteki Akustycznej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...